Niedzielna turystyka po dolnośląskich górach i nie tylko ...
RSS
niedziela, 24 maja 2009
Zamek Książ - 24.05.2009

Dzisiaj wycieczka do Zamku Książ. Dałem się namówić i teraz trochę żałuję. Okolica ładna, zamek, ogrody i park przyzamkowy też, jednak wnętrza trochę rozczarowują ( aczkolwiek nie tak jak chociażby Malbork, który od wewnątrz był dla mnie strasznym zawodem ). Jak dla mnie dzisiaj było zdecydowanie za dużo ludzi, ale nie dziwiło mnie to specjalnie, w końcu niedziela, dość słonecznie, ciepło ( ale nie gorąco ), to i tłum ludzi. Jednak wolę z dala od ludzi pospacerować po górkach. Mimo wszystko wizytę w Książu polecam - wszak to jedna z wizytówek Dolnego Śląska, więc zobaczyć trzeba.

Zamek Książ

Zamek Ksiaz

Zamek Ksiaz

Zamek Ksiaz

Zamek Ksiaz

Zamek Ksiaz

Nie, to nie Wojslawice, to park w Książu. :-p

15:19, djkot1976
Link Komentarze (1) »
środa, 20 maja 2009
Dolina Tatarska - 17.05.2009

Po ostatniej wizycie w Wojsławicach postanowiłem trochę pochodzić w samotności i okazało się, że daleko szukać nie trzeba - żółty szlak z Niemczy w kierunku Gilowa wiedzie przez miejsce zwane Tatarską Doliną. Ludzi brak, słychać tylko szum potoku i śpiew ptaków - miejscami idzie się całkiem niedaleko dość ruchliwej w niedziele szosy, którą potok dość skutecznie jednak zagłusza. Rewelacja. Dolina zbyt duża nie jest, także w sam raz na niedzielny spacer. Jest tam ładnie wytyczona ścieżka edukacyjna z paroma ławeczkami i punktem widokowym, niestety mocno już zarośniętym. Więcej atrakcji dostarcza przemarsz żółtym szlakiem nad Piekielnym Potokiem - są miejsca gdzie oba brzegi to kilkumetrowe skały otoczone lasem. Szlak jest świetnie oznaczony, co jest istotne, bo musi być bardzo rzadko uczęszczany - czasami nie widać żadnej ścieżki! Inna sprawa, że miejscami jest dość hardkorowo wytyczona - a to krótkie, ale baaaardzo strome i równocześnie błotniste podejście, a to fragment kiedy idzie się korytem potoku ... Przy okazji jest jeszcze jeden minus - gdzieś wcześniej do potoku chyba wylewają jakieś ścieki - woda ma dziwny, ciemny kolor i nie pachnie zbyt ładnie, na szczęście "zapach" nie jest zbyt intensywny, aczkolwiek czuć ... Dużo chodzenia nie ma, ale czasem - tzn. na szlaku - jest ciężko. Wszystko spacerowym tempem do zrobienia w jakieś 40 minut. Oczywiście polecam. :-)

Dolina Tatarska

Dolina Tatarska

Żółty szlak ledwie widać, dobrze, że znaki na drzewach są dość często.

Dolina Tatarska

Dolina Tatarska

Dolina Tatarska

01:44, djkot1976
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 maja 2009
Arboretum Wojsławice - 17.05.2009

Dzisiejsza wycieczka to duże rozczarowanie. Na ostatniej przez przypadek nabawiłem się kontuzji nogi i nie bardzo mogę chodzić. Pojechałem więc w miejsce, gdzie nie trzeba zbyt dużo się przemieszczać. W miejsce, które dobrze znam i lubię. Wiedziałem, że fajnie tam jechać na niedzielną lajtową wycieczkę, wiedziałem, że będzie dużo ludzi, ale nie aż tyle! To co zastałem, to jakiś koszmar, wszędzie dzikie tłumy, straszny hałas, największe natężenie aparatów fotograficznych na 100 metrów kwadratowych jakie widziałem w tym roku. Chyba najkrótsza moja wizyta w Wojsławicach ever.

Ale! To wcale nie znaczy, że uważam to miejsce za słabe niegodne polecenia. Miejsce jest cud, miód i orzeszki. Ja po prostu nie lubię tłumów, jak komuś tłumy nie przeszkadzają, niech jedzie bez względu na dzień tygodnia. Jak ktoś zbyt dużego ruchu nie lubi, to niech się wybierze w tygodniu, bo naprawdę warto. Nie chcę pisać, że być w maju/czerwcu na Dolnym Śląsku i nie zajrzeć tam to wstyd, ale to faktycznie wstyd. ;-) Moim zdaniem osoby, które tym wszystkim zarządzają robią naprawdę dobrą robotę. Tak trzymać! Widać, że praca idzie w dobrym kierunku, ogród się rozrasta i te nowe części naprawdę robią wrażenie. Fakt, że parę rzeczy to tak mocno pod radochę tłumu zrobionych, ale ogółem arboretum moim zdaniem niewiele straciło na swoim charakterze - przynajmniej takie mam wrażenie, porównując z tym co pamiętam z pierwszych moich wizyt ( lata 80te ). Widać, że ktoś ma pomysł jak to sensownie ciągnąć dalej i ten pomysł jest od kilku lat konsekwentnie realizowany. Od tego roku jest udostępniony wielki kawał pola, a raczej sadu na zboczu, gdzie rośnie w cholerę młodych czereśni, ze zbocza niesamowity widok na Ślężę. I tam też - pomimo dzikiego tłumu w samym ogrodzie - można znaleźć jakiś mały skrawek ziemii dla siebie i chwilę zwyczajnie posiedzieć, i nacieszyć oczy.

Tak na koniec - podoba mi się to, że nie windują tam cen. Ogród japoński we Wro 4/2 zeta, tutaj 7/5, a proszę porównać wielkość i różnorodność roślinności. W dodatku dzisiaj pani w kasie sprzedała mi bilet ulgowy za 5 zeta - jak chciałem normalny to stwierdziła coś w stylu "daj pan spokój, tyle ludzi, wszystkim sprzedajemy ulgowe". To jest jeden z tych przypadków, gdzie ceni się pójście na ilość.

Żeby jeszcze ktoś wpadł na pomysł by wyremontować wieżę widokową na niedalekiej Ostrej Górze ... Ehhh ...

Strasznie się rozpisałem, to jeszcze kilka zdjęć. Trudno było zrobić tak, żeby nie było na nich ludzi. Naprawdę - dzisiaj to było bardzo duże wyzwanie.

Arboretum Wojsławice

Arboretum Wojsławice

Arboretum Wojsławice

Arboretum Wojsławice

Arboretum Wojsławice

Arboretum Wojsławice

Arboretum Wojsławice

Tak, tak - to czeresienki. :-)

Arboretum Wojsławice

Arboretum Wojsławice

Na powyższym zdjęciu fragment ogrodu po którym jeszcze nie można chodzić - zdjęcie robione przez szparę w ogrodzeniu - idąc z parkingu w kierunku wejścia można bez problemu zobaczyć ten teren.

22:58, djkot1976
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 maja 2009
Wiadukty dawnej Kolei Sowiogórskiej i okolice - 10.05.2009

Tradycyjna szybka niedzielna wycieczka - tym razem ze Żdanowa do Srebrnej Góry i z powrotem. Najpierw drogą rowerową pod wiaduktem Żdanowskim na Przełęcz Srebrną, a stamtąd zielonym szlakiem obok Fortu Ostróg, a następnie wiaduktu Srebrnogórskiego z powrotem do Wiaduktu Żdanowskiego i Żdanowa. W zasadzie jest to trasa na której jest wyznaczona dość dobrze oznaczona Ścieżka Dydaktyczna "Zębata", tylko zaliczona tak od środka - wolałem na koniec schodzić w dół, a nie podchodzić. Na trasie praktycznie nikogo, tylko tłumek na Przełęczy Srebrnej, ale wszyscy kierowali się na Warowną Górę, oraz parę osób na Wiadukcie Srebrnogórskim. Warto odwiedzić moim zdaniem ten drugi wiadukt - jeden z filarów coraz bardziej się rozsypuje, na wiadukt już nie ma wstępu, wydaje mi się, że jeszcze parę lat i zostanie po nim wspomnienie. Wiadukt jest już ogrodzony, bo grozi zawaleniem, co nie przeszkadza, by przebiegał pod nim szlak i ścieżka rowerowa. :-/ Trasa niezbyt wymagająca, ot na początek takie średnie podejście, potem bardzo łagodnie, no i część zejścia do Wiaduktu Srebrnogórskiego dość stroma. Na koniec oczywiście parę fotek:

Wiadukt Żdanowski

Wiadukt Żdanowski

Wiadukt Żdanowski

Rozsypujący się filar.

Wiadukt Żdanowski

Cały filar. ;-)

Srebrna Góra

Widok na Srebrną Górę z punktu widokowego na ścieżce dydaktycznej.

Masyw Brzeźnicy

Dawno nie wrzucałem żadnego zdjęcia Masywu Brzeźnicy. ;-)

Warowna Góra

Warowna Góra.

Wiadukt Srebrnogórski

Wiata pod Wiaduktem Srebrnogórskim.

15:47, djkot1976
Link Dodaj komentarz »
Błękitne jeziorko raz jeszcze.

Czuję się mocno rozczarowany tym co zobaczyłem w tym roku będąc na kolorowych jeziorkach, właśnie przez to błękitne. Tym bardziej, że iluś osobom opowiadałem jak to rewelacyjnie wygląda. Zawsze było bajecznie, woda zdawała się mieć czasem kolor błękitny, czasem niebieski, czasem zielony. W każdym razie za każdym razem, gdy tam byłem, był to dość intensywny kolor, a w tym roku wyglądało to tak zwyczajnie. Może chodzi o porę dnia? Nigdy nie byłem tam później niż o 14tej, teraz byliśmy relatywnie późno. Poprzedni raz był tuż po Castle Party w Bolkowie, bodajże 28.07.2008 jakoś tak trochę po południu i wyglądało to jak poniżej:

Kolorowe jeziorka - błękitne jeziorko

imho rewelacja.

02:03, djkot1976
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4